czwartek, 12 marca 2026

Oskar i ja

 Oskar i ja. Wszystkie nasze miejsca. Maria Parr. Ilustrowała Ewelina Bisaga. Tłumaczenie z języka norweskiego Milena Skoczko-Nakielska. Wydawnictwo dwie Siostry 

Potwory nie istnieją, a nawet gdyby istniały, to na pewno żywią się porzuconymi skarpetkami. Wystarczy więc porozrzucać kilka kolorowych skarpetek, bo każdy kolor ma inny smak. Najedzony potwór nie ma siły na jakiekolwiek psoty i złośliwości, więc jedna skarpetka ląduje na lampie, dwie na biurku i kilka na podłodze. Niech sobie szuka. Ale kiedy gaśnie światło, szafa z odświętnym odzieniem z ulubionego miejsca ukrywania się, staje się skrytką dla złodzieja. Potwory nie istnieją, za to złodzieje owszem. Oskar już śpi pochrapując, a Ida odwraca się. Woli o niej zapomnieć.

Oskar i ja to opowieść o wyjątkowym miejscu na ziemi, gdzie szumiąca rzeka ułatwia zasypianie, daje pretekst do wielu zabaw, a czasem nawet jest niebezpieczna.   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz