Gemtyliś. Marek Władyka. Wydawnictwo Poza
Czytanie książek dostarcza nam, czytelnikom mnóstwo wrażeń, zmusza do refleksji, poszukiwań i dostarcza wiedzy. O ludziach, miejscach i czasach. Zanim jednak taka książka trafi w nasze ręce, dzieją się burzliwe historie. Autor pisze, sprawnie lub trochę mniej sprawnie. Wena twórcza jest albo znika na jakiś czas. Ciągle w ruchu, jak morskie fale lub myśl. Ktoś nad tym literackim żywiołem musi zapanować.
To Redaktor.
"Redaktor musi być psychologiem śledczym. W struny umysłowości autora musi uderzać delikatnie, by te wydały odpowiednie, przyjemne, estetyczne brzmienie... To nie wszystko. Ludzie potrzebują autorów, ale artystów już nie. Coraz mniej mają czasu na czytanie zbędnych liter, które wprowadzają w ich życie i myślenie popłoch."
W życiu redaktora zdarza się i tak, że znika autor wraz z zaliczką na poczet książki i cały proces się komplikuje. Z władcy liter i okładek zamienia się w detektywa tropiącego zaginionego, co przy odrobinie talentu może stać się fabułą niezamierzonej konstrukcji nowej powieści.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz